Przejdź do treści

Osobno od jedenastu modułów · Google Ads

Reklamy Google. Robotę robi maszyna, decyzję podejmuje człowiek, a każdą zmianę da się cofnąć.

Zaczynamy od Twoich danych, nie od szablonu: z raportu sezonowości wiesz, czego ludzie szukają i w którym miesiącu. Ty zaznaczasz frazy, my układamy z nich kampanię i pilnujemy jej codziennie. Każda zmiana w koncie ma kartę — co było, co jest, dlaczego — i przycisk „Cofnij”.

Pięć kroków, w tej kolejności

Kolejność jest logiką, nie formalnością. Kampania ułożona przed sprawdzeniem, czy telefon jest liczony, wydaje pieniądze, których potem nie da się ocenić.

  1. Raport sezonowości
    Frazy z Twojej branży, miesiące szczytu i to, gdzie dziś stoi Twoja strona. Zamówisz go tutaj — jest bezpłatny.
  2. Wybierasz frazy
    W panelu zaznaczasz, które chcesz w reklamach. Podpowiadamy te, na które ludzie szukają, a Twojej strony w Google nie widać — tam reklama dowozi to, czego pozycja jeszcze nie daje.
  3. Sprawdzamy liczenie zapytań
    Telefon z reklamy, kliknięcie w numer, wysłany formularz. Dopóki tego nie liczymy, kampania nie rusza — bez tego „zero konwersji” znaczy tylko „nie mierzymy”.
  4. Układamy kampanię i pokazujemy ją przed startem
    Powstaje wstrzymana. Widzisz frazy, teksty reklam, obszar i budżet dzienny. Rusza dopiero po Twoim „tak”.
  5. Dozór codziennie
    Wydatek kontra plan, zapytania, za które płacisz bez sensu, ocena jakości reklam, frazy bez żadnego zapytania. Drobne poprawki robimy sami w ustalonych granicach — resztę proponujemy.

Co robimy sami, o co pytamy, a czego nie robimy wcale

Granice są zapisane w kodzie, a nie w dobrych chęciach. Ta sama droga obsługuje każdą zmianę i nie da się jej obejść „na szybko”.

Trzy poziomy zmian w koncie reklamowym
PoziomCoWarunek
Sami, z kartą po fakcie Wykluczenie zapytania, które wydało pieniądze i nie ma związku z Twoją ofertą Zapytanie ma zmierzony koszt, słowo nie występuje na Twojej stronie i nie ma go na Twojej liście „nie ruszać”. Dziennie najwyżej dwadzieścia.
Sami, z kartą po fakcie Drobna zmiana budżetu dziennego Do 20% w ciągu doby, liczone od stanu z rana. W górę tylko do sufitu, który zatwierdziłeś, i tylko gdy liczymy zapytania.
Propozycja do akceptacji Nowe frazy, stawki, teksty reklam, obszar, godziny, nowa kampania, wznowienie, strategia stawek, większa zmiana budżetu Widzisz przed/po i powód. Jedno „tak” to jedna zmiana — nie pełnomocnictwo na wszystko.
Nigdy przez automat Usuwanie czegokolwiek. Kampania włączona od razu przy tworzeniu. Wstrzymanie robi to samo co usunięcie i da się je cofnąć. Kasowanie robi człowiek, świadomie.

Przesuń tabelę w bok →

Każda zmiana ma kartę. Karta mówi, co jest w koncie — nie co miało być.

Po każdym zapisie czytamy konto jeszcze raz i porównujemy z tym, co zamierzaliśmy. Narzędzia do Google Ads potrafią odpowiedzieć „zrobione”, a w koncie zostawić coś innego — albo przy okazji zgubić ustawienia, których zmiana w ogóle nie dotyczyła, jak obszar wyświetlania czy język. Dlatego karta pokazuje odczyt z konta po zmianie, a gdy się nie zgadza z zamiarem — zapala alarm, zanim zrobimy cokolwiek dalej.

Przykład karty (makieta; przypadek z prawdziwego konta, nazwa firmy zdjęta)

Wykluczenie „przemysłowa” w kampanii „Produkty”.
Dlaczego: zapytanie „podłoga przemysłowa” wydało pieniądze, a słowo nie występuje na żadnej z podstron firmy. Odczyt z konta po zmianie: jest, dopasowanie przybliżone. Zgodne.

Cofnij — przywraca stan sprzed zmiany i czyta konto jeszcze raz. Cofnąć można ostatnią zmianę danego elementu; starszą dopiero po niej, żeby nie zjeść tego, co przyszło później.

Twoje konto, Twoja karta, nasze prowadzenie

Nie trzymamy Twoich pieniędzy na reklamę. Konto Google Ads jest Twoje, założone na Twoją firmę, i to Ty podpinasz do niego kartę — w Google, nie u nas. My dostajemy do niego dostęp jako agencja i bierzemy osobną, stałą opłatę za prowadzenie. Dwie płatności, dwa adresaty, żadnej skarbonki pośrodku.

Pierwszy miesiąc prowadzenia jest za 0 zł. Liczy się od dnia, w którym kampania rusza — nie od zamówienia. Przez ten miesiąc płacisz wyłącznie Google za kliknięcia, a nam nic. Dzięki temu nigdy nie zapłacisz dwa razy, zanim reklama zacznie działać.

Konto zostaje Twoje także wtedy, gdy przestaniemy współpracować — z całą historią, frazami i danymi. Odpinamy dostęp agencji, Ty prowadzisz dalej sam albo z kimś innym.

Prowadzenie: 499 zł miesięcznie przy wydatku w Google do 3 000 zł miesięcznie; powyżej — 12% wydatku. Kwoty końcowe, bez VAT do doliczenia.

Czego nie obiecujemy

Nie obiecujemy pierwszego miejsca. Budżet nie kupuje pozycji — kupuje liczbę pokazów. Pozycję ustala Google ze stawki i oceny jakości, a ta ocena porównuje Cię z innymi reklamodawcami na tę samą frazę. Przy frazach, na które reklamują się duże sklepy z ceną i koszykiem, strona „zadzwoń po wycenę” przegrywa niezależnie od tego, jak jest napisana. Powiemy Ci to wprost, zamiast obiecywać, że poprawka strony to załatwi.

Obiecujemy pomiar, dozór i ślad. Wiesz, ile kosztuje jedno zapytanie, co zmieniliśmy, kiedy i dlaczego — i każdą z tych zmian możesz zobaczyć przed i po.

Ma sens, jeśli

  • prowadzisz usługę lokalną i klienci do Ciebie dzwonią albo przyjeżdżają;
  • Twoja branża ma sezon, a strona w Google jeszcze go nie łapie — reklama pokrywa miesiące, zanim dojdzie pozycja;
  • chcesz wiedzieć, ile kosztuje jedno zapytanie, a nie ile było kliknięć.

Nie ma sensu, jeśli

  • nie chcesz albo nie możesz liczyć telefonów i formularzy — bez tego nie da się ocenić ani jednej złotówki;
  • sprzedajesz tysiące produktów i rozliczasz zwrot z każdej kategorii osobno — to inna robota niż nasza;
  • potrzebujesz wyników w tydzień i nie masz budżetu na naukę kampanii.

Liczenie i prowadzenie w jednym

Wcześniej liczyliśmy osobno to, co dziś jest pierwszym ekranem Reklam: ile kosztuje jedno zapytanie od klienta, czy telefon jest w ogóle mierzony i czy kampanie nie stoją (opisane na stronie o Lisie). Teraz to jedna usługa: ta sama liczba na górze, a pod nią prowadzenie — układamy kampanię, zmieniamy ją i odpowiadamy za każdą zmianę.

Reklamy są osobno od pozycjonowania i osobno płatne — reklama to inny budżet i inna decyzja. Wszystko widzisz w tym samym panelu i logujesz się tym samym kontem.

Gwarancja 30 dni — na naszą robotę, nie na decyzję Google

Jeśli w ciągu trzydziestu dni nie dostaniesz od nas tego, co opisaliśmy — pomiaru z datą, powodu przy każdej brakującej stronie i listy zadań w kolejności — oddajemy pieniądze. Czego nie obiecujemy: że Google na pewno zaindeksuje konkretną podstronę. Tej decyzji nie podejmujemy my.

Prześwietlenie za 0 zł Zadzwoń