Dla agencji i freelancerów
Sprzedawaj SEO pod swoją marką. Silnik jest nasz, klient jest Twój.
Prowadzimy dziewięć firm na tym samym silniku. Panel, raporty i e-maile da się podpisać Twoją nazwą i Twoim kolorem. Jeśli tak zdecydujesz, klient nie zobaczy słowa „Ostoia".
Nie budujesz narzędzia. Podpinasz gotowe.
Zbudowanie tego od zera to rok roboty i utrzymanie na zawsze. Pobieranie pozycji z Search Console. Sprawdzanie indeksu adres po adresie. Pisanie i publikacja przez FTP. Pukanie botami AI. Liczenie kosztu zapytania z Google Ads. To wszystko już chodzi.
Twoja marka
Nazwa, tytuł panelu, logo, kolor wiodący i stopka raportów. Sześć pól, zapisywane z panelu. Klient loguje się na Twój adres i widzi Twoją firmę.
Twoje konto, nie nasze
Każdy klient ma własną kartę i własny dostęp. Widzi tylko siebie. Nie wie, ilu masz innych ani jak im idzie.
Raport co miesiąc
Jedna strona z tym, co zrobiliśmy i co z tego wyszło. Z Twoją stopką. Wysyłasz go dalej albo zostawiasz w panelu.
Na czym to dziś chodzi
9
firm prowadzonych na jednym silniku
106
wpisów napisanych, opublikowanych i zgłoszonych
11
gotowych raportów miesięcznych
co 5 min
silnik sprawdza, czy masz dla niego zlecenie
Stan na 10 sierpnia 2026. Liczby z panelu, nie z prezentacji.
Zanim się umówimy — czego tu nie ma
- Nie jest to narzędzie samoobsługowe. Podłączenie nowego klienta przechodzi przez nas: karta, dostępy, pierwszy pomiar. Potem już chodzi samo.
- Nie gwarantujemy pozycji. Gwarantujemy robotę i pomiar. Decyzji Google nie podejmujemy my ani nikt inny.
- Osiem z jedenastu modułów jeszcze nie jest wpięte. Działają Ryś, Puchacz i Żubr. Reszta jest zaprojektowana i czeka. Piszemy to wprost, zamiast pokazywać przełączniki, które nic nie robią.
- Nie odsprzedajemy Twoich danych. Karty klientów nie opuszczają serwera.
Jak zacząć
Pokaż nam jednego swojego klienta. Zrobimy mu prześwietlenie za zero złotych, to samo, które dostaje każda firma z ulicy. Zobaczysz na jego danych, czy to jest coś, co chcesz sprzedawać dalej.
Umów rozmowę o white-labelBez umowy na start. Pierwszy miesiąc jest próbny — tak samo jak u klientów końcowych.
Gwarancja 30 dni — na naszą robotę, nie na decyzję Google
Jeśli w ciągu trzydziestu dni nie dostaniesz od nas tego, co opisaliśmy — pomiaru z datą, powodu przy każdej brakującej stronie i listy zadań w kolejności — oddajemy pieniądze. Czego nie obiecujemy: że Google na pewno zaindeksuje konkretną podstronę. Tej decyzji nie podejmujemy my.