Wizytówka Google · moduł Bocian
Trzy pinezki na mapie biorą telefony. Reszta ogląda.
Przy zapytaniu „fryzjer Częstochowa” albo „lakiernia proszkowa niedaleko” Google pokazuje najpierw mapę i trzy firmy. Dopiero pod nimi zaczynają się zwykłe wyniki. Te trzy miejsca rozdziela inny mechanizm niż pozycje stron — i dlatego pozycjonuje się je osobno.
Ceny jeszcze nie ustaliliśmy i nie chcemy jej zgadywać. Napisz — podam ją pierwszemu, kto zapyta.
Dlaczego wizytówka to osobna robota
Pozycja strony w Google zależy głównie od treści i od tego, co o stronie mówi reszta internetu. Pozycja w pakiecie lokalnym zależy od czegoś innego: od odległości pytającego, od kategorii, od opinii i od tego, jak kompletna jest wizytówka. To dwie różne gry na jednym ekranie.
Praktyczny skutek: firma z dobrą stroną potrafi nie istnieć na mapie, a firma bez strony — siedzieć w trójce. Jeśli Twoi klienci dzwonią albo przyjeżdżają, mapa jest zwykle szybszą drogą do telefonu niż pozycja strony.
I jeszcze jedno, o czym mało kto mówi: pozycja na mapie nie jest jedną liczbą. Ta sama firma bywa pierwsza dla kogoś z sąsiedniej ulicy i siódma dla kogoś z drugiego końca miasta. Dlatego mierzymy z siatki punktów wokół Twojego adresu i pokazujemy zasięg — nie średnią, która ładnie wygląda i nic nie znaczy.
Co dostajesz co miesiąc
Lista rzeczy policzalnych, nie „opieka nad wizytówką”.
- Pomiar pozycji z siatki punktów wokół Twojego adresu
Na Twoje frazy, zawsze tego samego dnia miesiąca — żeby dało się porównać z poprzednim. - Wpisy i zdjęcia na wizytówce
W rytmie, nie zrywami. Pojedynczy post nic nie zmienia, regularność tak. - Odpowiedź na każdą opinię
Pisana przez człowieka. To jest tekst, który czyta Twój następny klient — nie algorytm. - Pytania i odpowiedzi wpisane, zanim wpisze je ktoś obcy
Na wizytówce każdy może odpowiedzieć na pytanie o Twoją firmę. Zwykle odpowiada błędnie. - Przegląd ustawień i zgodności danych
Kategorie, godziny, obszar działania, usługi. Najczęstszy powód braku w trójce to niewypełnione pole, nie konkurencja. - Raport jedną stroną
Co się zmieniło, dlaczego i co robimy dalej. Plus dostęp do panelu z liczbami.
Czego nie obiecujemy
Miejsca w trójce. O tym decyduje Google, biorąc pod uwagę między innymi odległość pytającego od Twojego adresu — a tej nie zmienimy. Obiecujemy pomiar z datą i robotę, którą da się policzyć. Jeśli przez trzydzieści dni jej nie dostaniesz, oddajemy pieniądze.
Ma sens, jeśli
- klienci dzwonią albo przyjeżdżają — gabinet, warsztat, salon, usługa z dojazdem;
- ktoś szuka Twojej usługi z nazwą miasta;
- wizytówka istnieje, ale nikt jej nie dotykał od założenia;
- masz opinie i żadna nie ma odpowiedzi.
Nie ma sensu, jeśli
- sprzedajesz wysyłkowo w całej Polsce i nie masz punktu;
- działasz zdalnie i nie chcesz pokazywać adresu;
- wizytówka jest zawieszona — najpierw odzyskanie, potem pozycjonowanie.
Pytania, które dostajemy najczęściej
Jak szybko to widać?
Zmiany w kompletności wizytówki Google zaciąga zwykle w kilka dni. Ruch pozycji w pakiecie lokalnym to kwestia tygodni i zależy od tego, jak gęsto jest w Twojej branży i okolicy. Pierwszy pomiar robimy na wejściu, żeby było od czego liczyć.
Czy muszę dać Wam dostęp do wizytówki?
Tak — rolę menedżera, nie właściciela. Właścicielem zostajesz Ty i możesz nam dostęp odebrać jednym kliknięciem, w każdej chwili, bez pytania nas o zgodę.
Czy to zastępuje pozycjonowanie strony?
Nie. To osobne miejsce w Google. Przy usłudze lokalnej mapa często daje telefon szybciej, ale strona dalej jest tym, co klient czyta przed decyzją. Można zacząć od jednego i dołożyć drugie — cennik dozoru strony jest osobno.
Jak to wygląda w panelu?
Wizytówkę prowadzi moduł Bocian — tam jest pełna lista tego, co mierzymy, razem z tabelą, co która liczba znaczy.
Czy kupujecie opinie?
Nie. Opinie kupione łamią zasady Google i kończą się zawieszeniem wizytówki, czyli zerem zamiast trójki. Pracujemy nad tym, żeby o opinię prosić w odpowiednim momencie — i nad odpowiedziami na te, które już są.
Zapytaj o wizytówkę — odpisuję w jeden dzieńCeny jeszcze nie ustaliliśmy i nie chcemy jej zgadywać. Napisz — podam ją pierwszemu, kto zapyta.
Gwarancja 30 dni — na naszą robotę, nie na decyzję Google
Jeśli w ciągu trzydziestu dni nie dostaniesz od nas tego, co opisaliśmy — pomiaru z datą, powodu przy każdej brakującej stronie i listy zadań w kolejności — oddajemy pieniądze. Czego nie obiecujemy: że Google na pewno zaindeksuje konkretną podstronę. Tej decyzji nie podejmujemy my.