Przeskocz do treści
Ostoja Prześwietlenie za 0 zł

Zasoby

Cztery materiały, których jeszcze nie ma. Opisane tak, jak wyglądają dziś

Nie ma tu przycisku „pobierz”, bo nie ma czego pobrać. Jest opis tego, co powstaje, i jedno pole na adres, jeśli chcesz wiedzieć, kiedy będzie gotowe.

Dlaczego nie zrobiliśmy tego inaczej. Standardowo w tym miejscu stawia się przycisk „pobierz e-book”, który po podaniu adresu pokazuje „materiał wyślemy wkrótce”. To działa i podnosi liczbę zapisów. Jest też drobnym oszustwem, a my sprzedajemy narzędzie, które wyłapuje dokładnie takie rozjazdy między obietnicą a stanem faktycznym.

Co powstaje

Przy każdym materiale piszemy, na co czeka. To zwykle nie jest brak czasu, tylko brak danych, których nie chcemy zastąpić ogólnikami.

Materiał 1 · lista kontrolna

Dwanaście robotów AI i co z nimi zrobić

Jedna kartka do wydrukowania. Nazwy dwunastu robotów podzielone na trzy klasy: sześć krytycznych, cztery „miło mieć” i dwie wyszukiwarki. Przy każdym gotowe polecenie do sprawdzenia i informacja, co znaczy odpowiedź inna niż 200. Na odwrocie wzór zgłoszenia do hostingu, jeśli okaże się, że blokada siedzi po ich stronie.

Dla kogo: dla każdego, kto ma stronę i pięć minut. Nie trzeba nic umieć poza kopiowaniem i wklejaniem.

Stan: napisana treść, brak składu do druku. Czeka na sprawdzenie wzoru zgłoszenia na dwóch różnych hostingach.

Materiał 2 · instrukcja

Search Console w kwadrans, bez pomocy informatyka

Od założenia usługi do odczytania liczby stron w indeksie. Ze zrzutami ekranu, po polsku, z zaznaczeniem sześciu miejsc, w które warto patrzeć, i wypisaniem tych, które można spokojnie zignorować przez pierwszy rok.

Dla kogo: dla właściciela, który ma dostęp do strony, ale nigdy nie zaglądał do Search Console — albo zajrzał raz i zamknął.

Stan: szkielet gotowy, brak zrzutów ekranu. Google zmienia ten panel kilka razy w roku, więc zrzuty robimy na końcu, nie na początku.

Materiał 3 · szablon

Wzór wpisu, który przechodzi naszą bramkę jakości

Pusty dokument z wpisanymi progami: pierwszy akapit 40–60 słów, pierwsze zdanie z konkretem, od trzech do sześciu sekcji, pytania i odpowiedzi na końcu. Plus lista zakazanych otwarć i krótka instrukcja, jak samemu policzyć, czy wpis ma szansę.

Dla kogo: dla firm, które piszą same i chcą przestać zaczynać każdy tekst od słów „w dzisiejszych czasach”.

Stan: progi są, przykładów nie ma. Chcemy pokazać trzy prawdziwe wpisy z oceną punktową, a do tego potrzebujemy zgody klientów.

Materiał 4 · zestawienie

Ile naprawdę kosztuje SEO lokalnej firmy w Polsce

Zestawienie cen z jawnych cenników: narzędzia od 49 zł, agencje od 490 zł, środek rynku w przedziale 1 200 – 2 500 zł. Każda pozycja z linkiem do źródła i datą pobrania, razem z tym, co za daną kwotę realnie wchodzi w zakres — bo to różni się bardziej niż same kwoty.

Dla kogo: dla kogoś, kto właśnie dostał trzy oferty i nie ma jak ich porównać.

Stan: dane zebrane 9 sierpnia 2026, brak formy do pobrania. Część tych liczb widać już w cenniku.

Nie podajemy dat wydania, bo nie umiemy ich dotrzymać przy jednoosobowej obsłudze ośmiu firm. Wolimy nie obiecywać terminu niż go przesuwać.

Zostaw adres, odezwę się, kiedy któryś będzie gotowy

Jeden mail, kiedy materiał naprawdę stanie na serwerze i naprawdę da się go otworzyć. Żadnej sekwencji, żadnego newslettera, żadnego „przypominamy się”.

Możesz zaznaczyć, który materiał Cię interesuje. Jeśli powstanie tylko jeden, dostaniesz jedną wiadomość i na tym koniec. Adres możesz kazać mi usunąć jednym zdaniem w odpowiedzi.

To nie jest zapis na newsletter. Nie mamy newslettera.

Wersja robocza — układ i teksty do akceptacji.