Dla kogo
Dla firmy, która jest w Google widoczna, a klientów z tego nie ma
Ktoś Wam kiedyś powiedział, że jesteście „na pierwszej stronie”. I to prawda. Tylko że bycie widocznym a bycie klikniętym to dwie różne rzeczy, i nikt Wam nigdy nie pokazał tej drugiej liczby. Google pokazał Was 487 razy, kliknął raz — to nie jest sukces, to jest pytanie, na które trzeba odpowiedzieć.
Zanim ktoś wejdzie na Waszą stronę, widzi trzy linijki: nagłówek, adres i dwa zdania pod spodem. Nic więcej. Na podstawie tych trzech linijek podejmuje decyzję — Wy czy sąsiad wyżej. Sroka ogląda te trzy linijki tak, jak ogląda je człowiek, i mówi, co w nich nie gra.
Jeśli szukacie narzędzia, które podniesie Was z dwudziestego miejsca na trzecie, to nie tutaj. Sroka pracuje na tym, co już macie: na miejscach, na których ktoś Was już widzi.
190 pokazów, 1 kliknięcie. Klika 0,5%, na tym miejscu klika się zwykle 2,5%. Tytuł ma 76 znaków — ucięty. tracicie ~4
38 pokazów, 1 kliknięcie. Klika 2,6%, z drugiego miejsca klika się 15%. Tytuł i opis poprawne — brakuje konkretu. tracicie ~5
155 pokazów, 0 kliknięć. Na miejscach 6–10 klika kilka procent i to normalne — tu trzeba podejść wyżej. tracicie ~6
80 pokazów, 58 kliknięć — klikalność 72,5% przy typowych 28%. Tu nie ma czego ruszać. w normie
Makieta panelu odrysowana w HTML, żeby dało się ją przeczytać na telefonie. Liczby prawdziwe, z jednego z naszych klientów. Nazwa firmy zamieniona na branżę.
Co Sroka robi
Pokazuje, jak wygląda Wasz wynik, zanim ktoś kliknie. Tytuł, adres i opis — to jedyne trzy rzeczy, które człowiek widzi. Sroka zdejmuje je z Waszej żywej strony i stawia obok liczb z Google. Nie z pamięci, nie z tego, co miało być wpisane rok temu. Z tego, co jest na stronie dzisiaj.
Sprawdza, czy Google ma co pokazać w całości. Google ucina tytuł mniej więcej po 60 znakach, a opis po 160. Reszta znika za wielokropkiem — i zwykle jest to akurat ten kawałek, w którym była cena, termin albo miasto. Na 363 podstronach dziewięciu firm 128 tytułów było dłuższych niż 60 znaków, a 111 opisów dłuższych niż 160.
Porównuje Waszą klikalność z typową dla zajmowanego miejsca. Z pierwszego miejsca klika średnio 28 osób na sto, z drugiego 15, z piątego 6, z dziesiątego 2 lub 3. Jeśli stoicie na drugim miejscu i klika Was 2,6% zamiast 15% — nie macie problemu z pozycją. Macie problem z zapowiedzią.
Mówi, czego konkretnie brakuje. Nie „popraw SEO”. Przy każdej frazie stoi jedna z konkretnych diagnoz: tytuł ucięty (i ile ma znaków), brak opisu, Google trzyma jeszcze stary adres tej strony, albo — najtrudniejsza — tytuł i opis są poprawne, a zapowiedź nie obiecuje nic, czego nie obiecują sąsiedzi w wynikach.
Liczy, ile kliknięć miesięcznie da się odzyskać. Przy każdej frazie osobno i sumą na dole. To nie jest obietnica ruchu — to różnica między tym, ile Was klikają, a tym, ile klikałoby się przeciętny wynik na tym samym miejscu. U jednego klienta wyszło ~20 kliknięć, u drugiego ~17, u trzeciego ~12.
Milczy, kiedy nie wie. Jeśli skan nie doszedł do treści strony — bo adres przekierowuje albo serwer odmówił — Sroka pisze „nie wiemy”, a nie „ta strona nie ma tytułu”. To nie jest drobiazg stylistyczny. Zdanie „nie ma tytułu” wysyła człowieka do naprawiania czegoś, co jest w porządku.
Odsiewa frazy, których nie da się zmierzyć. Poniżej 20 pokazów w 28 dni jeden przypadkowy klik robi z trzech pokazów „33% klikalności” i cała ocena jest zmyśleniem. Takie frazy nie wchodzą do rachunku. Zapytania, w których ktoś wpisał w Google Wasz adres albo nazwę firmy z domeną, też nie — tam człowiek i tak wiedział, dokąd idzie.
Skąd nazwa
Ptak, który ocenia rzeczy po tym, jak wyglądają z daleka
Sroka podobno lubi błyskotki. To akurat legenda — badania tego nie potwierdzają. Ale jedno jest pewne i sprawdzone: sroka należy do najbystrzejszych ptaków w Europie, rozpoznaje siebie w lustrze i podejmuje decyzje w ułamku sekundy, na podstawie tego, co widzi z gałęzi.
Dokładnie tak działa człowiek nad wynikami Google. Nie czyta Waszej strony. Czyta trzy linijki i wybiera. Nazwaliśmy więc ten moduł po ptaku, który patrzy z góry, ocenia szybko i wybiera to, co lepiej wygląda — bo to jest cały mechanizm, który tu mierzymy.
Jak wygląda pierwszy przegląd
Sześć kroków. Cztery pierwsze dzieją się bez Was.
- Bierzemy Wasze frazy z Search Console. Okno 28 dni: co ludzie wpisywali, na którym miejscu Was pokazano, ile razy i ile razy kliknęli. To jedyne miejsce, w którym te liczby w ogóle istnieją.
- Skanujemy Waszą stronę i zdejmujemy tytuły i opisy. Każdą podstronę, po adresie. Tam, gdzie skan nie dojdzie — bo adres przekierowuje albo zwraca błąd — zapisujemy powód, a nie pustkę.
- Odcinamy to, czego nie da się uczciwie policzyć. Frazy poniżej 20 pokazów, zapytania o samą nazwę firmy i wszystko poniżej dziesiątego miejsca idzie do osobnego worka. Reszta zostaje do pomiaru.
- Przy każdej pozostałej frazie liczymy różnicę. Wasza klikalność kontra typowa dla tego miejsca. Jeśli klikają Was o ponad 40% rzadziej, niż wynika z miejsca, fraza ląduje na liście do poprawy — z konkretnym powodem.
- Dostajecie listę uporządkowaną od największej straty. Nie alfabetycznie i nie po pozycji. Na górze stoi to, co da najwięcej kliknięć za najmniej roboty.
- Poprawki wpisuje człowiek. Nowy tytuł i nowy opis pisze i zatwierdza człowiek, jedna strona po drugiej. Dlaczego akurat tu nie ma automatu — piszemy niżej, w sekcji o tym, czego Sroka nie robi.
Dziewięć firm, 363 podstrony, 42 frazy z pomiarem
To jest cała nasza baza, razem z naszą własną stroną. Wszystko poniżej można sprawdzić w panelu i wszystko ma podaną datę.
Ile ludzi klika, w zależności od miejsca
| Miejsce | Klika | Na 100 pokazów |
|---|---|---|
| 1 | 28% | 28 osób |
| 2 | 15% | 15 osób |
| 3 | 11% | 11 osób |
| 4 | 8% | 8 osób |
| 5 | 6% | 6 osób |
| 6 | 5% | 5 osób |
| 7 | 4% | 4 osoby |
| 8 | 3,5% | 3–4 osoby |
| 9 | 3% | 3 osoby |
| 10 | 2,5% | 2–3 osoby |
Przesuń tabelę w bok →
Krzywa kończy się na dziesiątym miejscu i to jest decyzja, nie niedoróbka. Dalej zaczyna się druga strona wyników, na której nie da się już uczciwie mierzyć klikalności. Wartości są orientacyjne, po kompresji wyników przez odpowiedzi AI.
Jak wyglądają zapowiedzi na 363 podstronach
| Co znaleźliśmy | Stron |
|---|---|
| Tytuł dłuższy niż 60 znaków — Google go utnie | 128 |
| Opis dłuższy niż 160 znaków — koniec przepada | 111 |
| Jedno i drugie na tej samej stronie | 83 |
| Strona bez tytułu | 0 |
| Strona bez opisu | 0 |
| Zapowiedź mieści się w całości | 207 |
Przesuń tabelę w bok →
Skan z 17 sierpnia 2026, dziewięć serwisów. Liczone są wyłącznie strony, do których skan doszedł. Adresy oddające przekierowanie lub błąd są tu policzone osobno — u jednego klienta było ich 20 i to osobna historia, opisana niżej.
Ile kliknięć leży na stole — u każdego z osobna
| Firma | Fraz z pomiarem | W pierwszej dziesiątce | Traci kliknięcia | Do odzyskania / mies. |
|---|---|---|---|---|
| gabinet weterynaryjny | 7 | 4 | 3 | ~20 |
| drewniane place zabaw | 6 | 6 | 4 | ~17 |
| pogotowie wod-kan 24h | 6 | 3 | 3 | ~12 |
| salon wykończeń wnętrz | 8 | 7 | 1 | ~2 |
| fotograf i kamerzysta | 6 | 2 | 2 | ~2 |
| lakiernia proszkowa | 6 | 0 | 0 | — |
| krioterapia | 2 | 1 | 0 | — |
| nasza własna strona | 1 | 0 | 0 | — |
| atrakcje na wesela | 0 | 0 | 0 | brak danych |
| Razem | 42 | 23 | 13 | ~53 |
Przesuń tabelę w bok →
Stan na 18 sierpnia 2026. Nazwy firm zamienione na branże. Kreska w ostatniej kolumnie nie znaczy „zero straty” — znaczy, że nie ma czego liczyć: żadna fraza tej firmy nie stoi dziś w pierwszej dziesiątce, a poza nią straty nie szacujemy. Lakiernia ma wszystkie sześć fraz poza dziesiątką i tam problemem jest pozycja, nie zapowiedź.
Tak to wygląda w praktyce
fraza .............. „ile kosztuje szczepienie psa” miejsce ............ 9,8 pokazów ............ 487 kliknięć ........... 1 klikalność ......... 0,2% (na tym miejscu typowo 2,5%) strona ............. /blog/ile-kosztuje-szczepienie-psa/ tytuł w Google ..... Ile kosztuje szczepienie psa? Cena 2026 — ARGO Częstochowa diagnoza ........... jesteśmy na drugiej połowie pierwszej strony do odzyskania ...... ~11 kliknięć miesięcznie
Czterysta osiemdziesiąt siedem razy pokazano Was komuś, kto pytał o cenę szczepienia psa. Jedna osoba weszła. Tej liczby nie widać w żadnym raporcie, który dostaliście do tej pory — bo raporty pokazują pozycję, a pozycja tutaj wyglądała przyzwoicie.
Nasza wpadka, opisana przez nas
Panel liczył stratę na czterdziestym drugim miejscu i pisał ją z pewną miną
Pierwsza wersja Sroki miała błąd, który wyglądał dokładnie jak dobra wiadomość. Krzywa klikalności kończy się na dziesiątym miejscu — dalej po prostu nie ma czym mierzyć. Nasz kod, zamiast się w tym miejscu zatrzymać, brał ostatnią znaną wartość i doklejał ją do miejsca jedenastego, dwudziestego pierwszego, czterdziestego drugiego. Wychodziło z tego, że na czterdziestym drugim miejscu tracicie kliknięcia.
Nie tracicie. Na czterdziestym drugim miejscu nikt Was nie widzi, więc nie ma czego tracić. Ta liczba była wzięta z sufitu, a wyglądała jak pomiar — z dokładnością do jednego kliknięcia. Klient, który zacząłby po niej poprawiać tytuły, poprawiałby strony, których i tak nikt nie ogląda.
Druga rzecz wyszła u firmy od hydrauliki. Dwadzieścia jej adresów to stare linki z końcówką .html, które dziś przekierowują na nowe. Skan zatrzymywał się na przekierowaniu i nie dochodził do treści, więc pole tytułu zostawało puste. Moduł czytał tę pustkę jako „ta strona nie ma tytułu” i kazał poprawiać coś, co od dawna było w porządku.
Naprawa nie polegała na dopisaniu wyjątków. Polegała na tym, żeby moduł rozróżniał trzy rzeczy, które wcześniej były jedną: „jest”, „nie ma” i „nie wiemy”. Dziś przy przekierowaniu Sroka sama szuka nowego adresu i czyta z niego, a jeśli nie znajdzie — pisze wprost, że nie wie, i podaje kod, który zwrócił serwer. Trzecia poprawka z tego samego dnia: przy zapytaniach, w których ktoś wpisał w Google Wasz adres albo nazwę firmy z domeną, Sroka nie doradza już przepisania tytułu. Tam o kliknięciu nie decyduje zapowiedź.
Zero to nie to samo co „nie wiemy”. Panel, który zamiast „nie wiemy” pokazuje zero, kłamie ciszej, ale tak samo skutecznie.
Dla dociekliwych, bo w takiej postaci to zapisaliśmy: krzywa klikalności w module
kończy się na pozycji 10 i poza nią funkcja zwraca None, a nie ostatnią
znaną wartość — frazy poza dziesiątką idą do osobnego worka i nie wchodzą do sumy strat.
Rekord strony ma pole blad (np. HTTP 301), po którym moduł odróżnia
„skan nie doszedł” od „pole jest puste”, i wtedy szuka wariantu adresu bez rozszerzenia.
Trzy poprawki weszły 18 sierpnia 2026.
Czego Sroka nie robi
Pierwszy punkt jest najważniejszy i najbardziej niewygodny. Zaczynamy od niego, żeby nie stał na końcu drobnym drukiem.
Nie pokazuje, kto stoi nad Wami w dziesiątce. Jeszcze. To najczęstsze pytanie i dziś nie mamy na nie odpowiedzi. Powód jest prosty i nie da się go obejść: Search Console pokazuje wyłącznie WASZE pozycje. Cudzych nie ma tam wcale — żadne przeliczenie tego nie zastąpi. Żeby zobaczyć konkurentów, trzeba wykupić dostęp do płatnego źródła danych o wynikach wyszukiwania. Kod, który to obsłuży, jest już napisany i czeka na jeden plik z loginem. Do tego czasu panel w tym miejscu pisze „czekamy na dane” i nie pokazuje ani zera, ani szacunku. Pusta lista konkurentów wygląda jak „nikt nad Wami nie stoi”, a to jest nieprawda, i to groźna.
Nie liczy strat poniżej dziesiątego miejsca. Osiemnaście z czterdziestu dwóch naszych fraz stoi dziś poza dziesiątką i przy każdej z nich Sroka mówi to samo: tu wygrywa się treścią i linkami, nie tytułem. Żadnej liczby przy nich nie zobaczycie — bo żadnej uczciwej nie ma.
Nie widzi fraz, na które ludzie trafiają rzadko. Poniżej 20 pokazów w 28 dni fraza nie wchodzi do rachunku. Przy trzech pokazach i jednym kliknięciu wychodzi „33% klikalności” i to jest liczba bez znaczenia. Jeśli Wasza strona jest w Google od miesiąca, Sroka najprawdopodobniej powie „wróćcie za dwa, trzy tygodnie” — i to będzie uczciwa odpowiedź.
Nie przepisuje tytułów sama. Umiemy wygenerować propozycje i mamy do tego osobne narzędzie, ale nie wpuszczamy go na strony bez przeczytania. Automat potrafi wpisać jeden opis na wszystkie podstrony i podłożyć do tytułu nazwę konkurencji, bo znalazł ją w zapytaniach. Nowe tytuły czyta i zatwierdza człowiek.
Nie podnosi pozycji i nie udaje, że podnosi. Poprawiony tytuł zmienia to, ilu ludzi kliknie. Nie zmienia tego, na którym miejscu Was pokazano. Kto sprzedaje Wam przepisanie tytułów jako sposób na wyjście z dwudziestego miejsca na trzecie, sprzedaje mechanizm, którego nie ma.
Nie mówi nic o zapytaniach o nazwę firmy. Gdy ktoś wpisuje w Google Wasz adres albo nazwę z domeną, wchodzi do Was niezależnie od tego, co jest w tytule. Sroka takie frazy oznacza i zostawia w spokoju, zamiast doradzać przy nich cokolwiek.
Nie zagląda w Waszą stronę głębiej niż na jeden ekran. Ocenia zapowiedź, czyli to, co widać przed kliknięciem. Co się dzieje po kliknięciu — czy strona się ładuje, czy ktoś na niej zostaje, czy dzwoni — jest poza jej zasięgiem i robią to inne moduły.
Nie działa bez dostępu do Waszej Search Console. Tytuły i opisy odczytamy z zewnątrz, po samym adresie. Ale pozycji, pokazów i kliknięć nie ma nigdzie indziej — te liczby są tylko u Was w Search Console i bez wpuszczenia nas tam Sroka pokaże połowę obrazka.
Zacznij od pytania „ilu ludzi nas widzi, a nie klika”
Podaj adres strony. Odeślę, jak wyglądają Wasze wyniki w Google przed kliknięciem i które tytuły Google ucina w połowie. Jeśli dorzucicie dostęp do Search Console, dopiszę przy każdej frazie, ilu ludzi Was widziało, ilu kliknęło i ile kliknięć leży na stole.
Sprawdź, jak wygląda Wasz wynik w GoogleBez karty i bez rozmowy sprzedażowej. Odpowiadam osobiście, w jeden dzień roboczy. Maciek.
Moduł pierwszy
Ryś — indeksacja
Sprawdza każdy adres ze spisu i przy każdej brakującej stronie podaje powód słowami Google.
Moduł trzeci
Żubr — treść
Pisze, ocenia punktowo, publikuje i zgłasza. Poniżej 80 na 100 wpis nie wychodzi.
Zasady, według których Google buduje nagłówek i opis wyniku, opisuje sam Google — w dokumentacji o nagłówku wyniku i o opisie pod nim. Progi 60 i 160 znaków są przybliżeniem: Google mierzy szerokość w pikselach, nie liczbę liter, więc tytuł z samych wąskich znaków zmieści się dłuższy. Pozycje, pokazy i kliknięcia pochodzą z raportu skuteczności w Search Console, okno 28 dni. Krzywa klikalności jest orientacyjna i przyjęta na 2026 rok, po kompresji wyników przez odpowiedzi generowane przez AI — jej wartości są w panelu jawne i można je podejrzeć.
Gwarancja 30 dni — na naszą robotę, nie na decyzję Google
Jeśli w ciągu trzydziestu dni nie dostaniesz od nas tego, co opisaliśmy — pomiaru z datą, powodu przy każdej brakującej stronie i listy zadań w kolejności — oddajemy pieniądze. Czego nie obiecujemy: że Google na pewno zaindeksuje konkretną podstronę. Tej decyzji nie podejmujemy my.