Ile kosztuje indeksacja strony w Google? Samo Google bierze 0 zł
Opublikowano · OSTOIA powered by VIAM
Indeksacja strony w Google kosztuje 0 zł, bo Google nie przyjmuje opłat za częstsze indeksowanie, a Search Console z przyciskiem „poproś o zindeksowanie” jest darmowa. Płaci się za pilnowanie: w Ostoi codzienne sprawdzanie każdego adresu z powodem przy brakującej stronie kosztuje 199 zł miesięcznie. Ile kosztuje indeksacja strony naprawdę, zależy od powodu, dla którego jej brakuje.
Za co Google nie bierze pieniędzy
Google pisze to wprost w opisie działania wyszukiwarki: nie przyjmuje opłat za częstsze indeksowanie stron ani za wyższą pozycję. W tym samym miejscu dodaje, że nie gwarantuje zaindeksowania nawet strony zgodnej ze wszystkimi zasadami.
Darmowe są więc:
- konto w Search Console i raport „Strony”,
- sprawdzenie pojedynczego adresu i prośba o jego zindeksowanie,
- zgłoszenie mapy strony.
Po takiej prośbie indeksowanie trwa według Google od kilku dni do kilku tygodni. Kto sprzedaje Ci „dodanie strony do Google” jako osobną płatną usługę, sprzedaje kliknięcie, które możesz zrobić sam.
Dlaczego darmowe zgłoszenie często nic nie zmienia?
Bo każda strona poza indeksem wypadła z jakiejś przyczyny, a prośba o zindeksowanie działa tylko na jedną z nich. Na ośmiu serwisach, które prowadzimy, w pomiarze z 9 sierpnia 2026 brakowało 101 stron. Przy każdej stał jeden z czterech powodów podanych przez Google:
| Powód słowami Google | Stron | Czy zgłoszenie pomoże |
|---|---|---|
| Strona wykryta, obecnie niezindeksowana | 53 | nie, potrzebne są treść i linki |
| Adres URL jest Google nieznany | 44 | tak, tu prośba o zindeksowanie ma sens |
| Duplikat, Google wybrał inną stronę kanoniczną | 3 | nie, trzeba scalić albo rozróżnić strony |
| Strona zeskanowana, jeszcze niezindeksowana | 1 | raczej czekanie, nie ponowne zgłoszenie |
Najliczniejsza grupa to gorsza wiadomość. Google te strony widział i przeszedł obok. Ponowne pukanie ich nie ruszy. Każde kolejne zgłoszenie tylko zjada limit.
Ile kosztuje indeksacja strony, gdy ktoś jej pilnuje
Pieniądze zaczynają się tam, gdzie ktoś ma regularnie sprawdzać Twoje adresy albo naprawiać przyczyny. Kwoty z cennika Ostoi, końcowe, bo VIAM korzysta ze zwolnienia z VAT:
| Co | Ile | Kiedy ma sens |
|---|---|---|
| Prześwietlenie | 0 zł, raz | chcesz wiedzieć, ile podstron Google ma dziś u siebie |
| Dozór (moduły Ryś i Sroka) | 199 zł / mies. | cały spis adresów codziennie, powód przy każdej brakującej, zgłoszenia do Google i Binga najwyżej raz na 14 dni na adres, alarm przy spadku |
| Dodatkowy wpis | 249 zł / szt. | strona „wykryta, niezindeksowana” potrzebuje treści, którą da się podlinkować |
| Robota | 799 zł / mies. | do tego 3 wpisy miesięcznie, napisane, opublikowane i zgłoszone |
Dla porównania: Senuto Lite kosztuje 107,50 zł, a Semstorm Basic 129 zł miesięcznie netto (ceny pobrane 9 sierpnia 2026, zestawione na tym samym cenniku). Oba pokażą wykres widoczności. Żadne nie powie, dlaczego konkretna podstrona wypadła z indeksu, i żadne jej ponownie nie zgłosi.
Kiedy zapłacić, a kiedy zrobić to samemu
Masz dziesięć podstron i dostęp do Search Console? Sprawdź je sam, adres po adresie, w narzędziu do sprawdzania adresów URL. To zajmie wieczór.
Gorzej, gdy wyjdzie „strona wykryta, obecnie niezindeksowana”. Tego nie załatwi żadne kliknięcie w Search Console, ani Twoje, ani płatnego specjalisty. Taka podstrona potrzebuje treści, która odpowiada na konkretne pytanie klienta, i linków z innych Twoich stron, które już są w indeksie. W praktyce oznacza to dopisanie akapitów, których dziś brakuje, podlinkowanie jej z wpisów na blogu i z menu, a czasem połączenie dwóch zbyt podobnych stron w jedną. To jest robota na kilka godzin i właśnie za nią płaci się w pakietach z treścią. U nas tę część robi moduł Żubr w poziomie Robota.
Za samo kliknięcie „poproś o zindeksowanie” nie płać nikomu.
Przy kilkudziesięciu podstronach i blogu ręczne sprawdzanie przestaje się odbywać. Nie dlatego, że jest trudne. Dlatego, że nikt nie pamięta, kiedy ostatnio to robił. U naszego klienta, lakierni proszkowej, Google miał 34 z 42 adresów. Przy każdej z ośmiu brakujących podstron stał w panelu jej własny powód.
Moduł Ryś, który pilnuje indeksacji, robi to codziennie rano. Nie jest narzędziem dla sklepu z tysiącami produktów: sprawdzanie po jednym adresie ma sens przy dziesiątkach stron. Ogólny obraz tego, co wchodzi w miesięczną cenę całego SEO, opisaliśmy we wpisie o tym, ile kosztuje pozycjonowanie lokalnej firmy.
Autor wpisu
Paulina Pielużek
Właścicielka
Właścicielka VIAM Agency w Częstochowie. Kampanie Google i Meta, wizytówki Google, strony i SEO — z założeniem, że osoba od strategii jest tą samą, która potem prowadzi kampanie.
Najczęstsze pytania
Ile trwa indeksacja nowej strony?
Po prośbie o zindeksowanie Google podaje od kilku dni do kilku tygodni. Bywa, że strona nie wejdzie wcale, i wtedy opis statusu w Search Console mówi, co dalej. W panelu Ostoi ten sam adres nie idzie do Google częściej niż raz na 14 dni.
Czy firma może mi zagwarantować, że strona wejdzie do indeksu?
Nie. Decyzję podejmuje Google i sam zastrzega, że indeksowania nie gwarantuje. Uczciwa gwarancja dotyczy pracy: pomiaru z datą i powodu przy każdej brakującej stronie. Taką daje Ostoia na pierwsze 30 dni.
Czy potrzebuję dostępu do Search Console, żeby poznać powody?
Tak. Bez dostępu da się sprawdzić część techniczną, na przykład kody odpowiedzi serwera i zepsute linki. Powód przy konkretnej brakującej podstronie odczytuje się z Search Console, więc do tej części potrzebny jest dostęp do Twojej usługi.
Chcesz wiedzieć, ile Twoich podstron Google ma dziś w indeksie? Zamów prześwietlenie strony za 0 zł albo zadzwoń: 793 329 929. Wynik dostajesz w jeden dzień roboczy, a Ostoia pilnuje go potem co dobę, jeśli zechcesz.