Każdy z tych tekstów czeka na tę samą rzecz: na pomiar, który da się pokazać.
Kolejność zależy od tego, który zbierze dane pierwszy.
indeksacja
w przygotowaniu
„Wykryta, ale niezindeksowana” — co Google naprawdę mówi tym zdaniem
Najczęstszy powód nieobecności w indeksie w naszej bazie: 53 strony na 101 brakujących.
Google tę stronę widziało i przeszło obok. Tekst czeka na drugi i trzeci pomiar tych samych
adresów, żeby dało się napisać, ile z nich wróciło i po jakim czasie — dziś mamy tylko jeden punkt.
pomiar
w przygotowaniu
Raport, który zaniżał ruch z Google dziesięciokrotnie
Lakiernia proszkowa widziała w raporcie dwie wizyty z wyszukiwarki. Realnie było
dwadzieścia jeden. Raport mylił ruch z Google z ruchem z Facebooka. Tekst wymaga zgody
klienta na opisanie sprawy, nawet bez nazwy firmy.
widoczność
w przygotowaniu
Siedem opinii przy dwudziestu siedmiu u konkurenta
Najbardziej niewygodna rzecz, jaką wiemy o lokalnym SEO: przy firmie działającej
w promieniu trzydziestu kilometrów opinie w wizytówce ważą więcej niż wszystko,
co robią trzy nasze moduły razem. Tekst czeka na drugi pomiar po akcji zbierania opinii.
technika
w przygotowaniu
Menu, którego nie ma w kodzie. Dziesięć linków zamiast czterdziestu czterech
Menu doklejane skryptem jest dla Google w porządku, a dla robotów AI
bywa niewidzialna. Mamy jeden przypadek naprawiony i dwa jeszcze nie — tekst wyjdzie,
kiedy będą trzy pomiary „przed i po”, a nie jeden.
jak to czytać
w przygotowaniu
Pięć pytań do kogokolwiek, kto sprzedaje Ci pozycjonowanie
Łącznie z tym jednym, na które my sami odpowiadamy niewygodnie. Tekst jest napisany
w głowie od dawna i nie wychodzi z prostego powodu: chcemy go opublikować dopiero wtedy,
gdy nasza własna strona przejdzie wszystkie pięć pytań bez wykrętów.